27 listopada 2015

DANIE Z BATATAMI – SPOSÓB NA JESIENNĄ DEPRESJĘ


Szarości wokół mnie powodują wielkie pragnienie światła i kolorów. Tęsknię za żółtym, pomarańczowym i zielonym. Odzwierciedlenie tych uczuć nastąpiło w moim daniu. Przepis na jajko sadzone na jarmużu pojawił się tutaj na moim blogu rok temu. Była wtedy końcówka listopada i oczywiście danie to nastrajało mnie pozytywnie wręcz antydepresyjnie w okresie jesienno-zimowym. Żółte jajeczko kojarzy mi się z słońcem a piękna zieleń jarmużu z  trawą, liśćmi drzew. Niestety w tym roku jesienna depresja jest silniejsza, stąd na talerzu pojawiły się dodatkowo pomarańczowe pieczone bataty. Sam jarmuż zawiera w sobie mnóstwo cennych składników korzystnych dla naszego zdrowia,  o czym pisałam tutaj.

Bataty, czyli słodkie ziemniaki są dobre na pamięć, wzrok, cukrzycę, posiadają właściwości przeciwnowotworowe. Zawierają  wiele składników mineralnych oraz witamin z grupy B, witaminę C i E, kwas foliowy. Ich indeks glikemiczny wynosi 54 jest więc mniejszy od indeksu ziemniaków , który w przypadku gotowanych wynosi 60, pieczonych 80.

Bataty upiekłam w piekarniku, otrzymałam w ten sposób pyszną, słodko-słoną przekąskę, którą można podawać solo jako odmianę zdrowych frytek lub też w połączeniu z innymi potrawami.

SKŁADNIKI:

1 porcja

250 g obranych batatów
1 łyżka oleju rzepakowego
1 jajko
1 garść jarmużu około 70 g (samych liści pozbawionych twardych części)
1-2 łyżki masła lub innego tłuszczu roślinnego
1 łyżeczka soku z cytryny
pieprz, sól, płatki chili


PRZYGOTOWANIE:

Bataty
  • Piekarnik rozgrzałam do  200ˆ°C.
  • Bataty obrałam ze skórki, umyłam, osuszyłam i pokroiłam w słupki, natarłam olejem, posypałam solą himalajską i świeżo zmielonym pieprzem. Rozłożyłam je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.
  • Piekłam około 30 minut od czasu do czasu przekładając kawałki batatów.

PRZYGOTOWANIE:

Jajko i jarmuż
  • Jarmuż umyłam i usunęłam "nerwy", porwałam na mniejsze kawałki.
  • Na patelni rozgrzałam tłuszcz i dodałam jarmuż. Smażyłam go przez chwilę, by wyraźnie zmniejszył swoją objętość i stał się chrupki, posoliłam.
  • Następnie ostrożnie wbiłam jajko tak żeby nie naruszyć żółtka, ale białko rozlało się jak na największej powierzchni. Na patelnię położyłam przykrywkę i tak smażyłam jajo, aż białko porządnie się ścięło.
  • Jeszcze na patelni, jarmuż lekko skropiłam cytryną, (opcjonalnie można dodać jeszcze łyżeczkę masła). Danie doprawiłam pieprzem i solą. 
  • Smakuje świetnie z ulubionym pieczywem jak i z pieczonymi batatami. 


9 komentarzy:

Magdalena Kuchaja pisze...

świetny obiad ;)

Lena pisze...

Pyszności:)

dorota dermiblog pisze...

Mniami, lubię bataty, od czasu do czasu goszczą w naszej kuchni

Angelika i Monika Candy Pandas pisze...

Bardzo lubimy bataty ale w tym momencie porzuciłyśmy je na rzecz dyni :P

Poproszę Dokładkę pisze...

oj dawno nie jadłam już batatów, ta wersja musi być pyszna :-)

healthymaniacs pisze...

pięknie się prezentuje :)

Katarzyna Woźna pisze...

Uwielbiam bataty,ale w takiej wersji ich jeszcze nie jadłam!

Kolizje Smakow pisze...

Z wielką chęcią bym zjadła :)

Łukasz Majchrowski pisze...

Obiad wprost idealny jesienną porą! :D