02 września 2015

NAJLEPSZA MARMOLADA MIRABELKOWA


Nazbierałam poczciwych porzuconych mirabelek prosto z ziemi, bo żal mi się ich zrobiło. Chodząc wśród starych i porzuconych drzew owocowych tylko mirabelka dała tyle owoców, że wyścieliła nimi żółty i czerwony dywan na trawie. Ja wchłaniając uwodzicielski i rozkoszny aromat owoców mirabelki, uległam jej wspaniałemu aromatowi i wróciłam do domu z dwoma pełnymi koszyczkami. Moje mirabelki musiały jednak czekać dwa dni zanim się za nie wzięłam a to dlatego że w weekend zorganizowałam mały wypad w Pieniny. Moje marzenie prawie po 30 latach spełniło się i wreszcie zdobyłam Trzy Korony z czego bardzo się cieszę. Fragment przepięknej panoramy z tego szczytu zamieściłam na Instagramie. Kiedy tylko wróciłam do domu okazało się , że moje mirabelki dzielnie wytrzymały  upały i mogłam zabrać się do
zrobienia marmolady. Choć tak na prawdę to wydawało mi się że z  mirabelek to nić szczególnego nie wyjdzie. kazało się że byłam w błędzie. Marmolada nie dość , że smakuje rewelacyjnie to ma piękny kolor i cudownie pachnie. Jako że mirabelki to śliwki, marmoladę z nich można stosować jako dodatek do pieczonych mięs. Jestem pewna, że pieczony schab z mirabelkowym sosikiem będzie boski, więc jeśli tylko możecie nazbierajcie mirabelek, odwdzięczą się wam  pysznym smakiem i aromatem.



SKŁADNIKI:
1 kg mirabelek po usunięciu pestek
1 kg cukru żelującego
4 goździki
½ łyżeczki cynamonu



PRZYGOTOWANIE:
  1. Owoce przebrałam i umyłam, wrzuciłam do garnka, dodałam trochę wody, rozgotowałam do miękkości od czasu do czasu mieszając, po czym przetarłam przez sito usuwając tylko pestki. Oczywiście owoce można oczyścić z pestek drylownicą.
  2. Miąższ z skórką  dodatkowo zmiksowałam blenderem.  Następnie ponownie zagotowałam dodając cynamon, goździki i cukier żelujący.
  3. Marmoladę gotowałam 4 minuty, następnie przełożyłam ją do wyparzonych słoiczków, które pasteryzowałam w garnku z wrzącą wodą około 10 minut.
P.S.
Darmowe etykiety do pobrania na Wasze przetwory znajdziecie pod tym linkiem


Róbmy przetwory!

5 komentarzy:

Lena pisze...

Szkoda,że ja nie zbierałam mirabelek na tak pyszną konfiturę ;)

Angelika i Monika Candy Pandas pisze...

Uwielbiamy mirabelki :D Szkoda tylko, że w naszej okolicy to jest tylko jedno drzewko rosnące przy drodze, więc z wiadomych względów lepiej tych owoców nie zbierać :/

Sosna pisze...

Jak pięknie zapakowane <3

Drink Eat Live pisze...

Dziękuję:))

Marcela pisze...

mnniiiam! kocham mirabelkowe marmolady!