18 lutego 2016

KREM Z PIECZONYCH KASZTANÓW JADALNYCH

Waniliowy krem z kasztanów jadalnych to oryginalne nadzienie do pączków, świetne smarowidło do bułeczek maślanych, brioszek i croissantów a także do wyjadania ze słoiczka łyżeczką prosto do ust.
Pieczone kasztany same w sobie mają fajny smak, który jednak zależy od ich jakości. 

Tak więc rożnie to z nimi bywa, najgorsze chyba, co może się przytrafić to znalezienie robaczka. Tym razem miałam szczęście bo nie było w mojej porcji ani jednego niepotrzebnego mieszkańca, a po upieczeniu przypominały smakiem orzechy laskowe. Jednak postanowiłam zrobić z nich krem, który można przechowywać w lodówce, by mieć stale  słodki zdrowy deser pod ręką.
Jeżeli chodzi o walory zdrowotne to kasztany dobrze wpływają na poprawę samopoczucia, ponieważ zawierają dużo magnezu, potasu, witamin B1, B2 i C. Okazuje się że zawierają również wiele witaminy C prawie tyle co cytryna oraz dużo błonnika i skrobi. Jedyny minusik to taki, że są dość kaloryczne. Aktywnym jednak nic nie zaszkodzi spożywanie takiego kremu. Oto przepis na krem z pieczonych kasztanów jadalnych.

SKŁADNIKI:

250 g upieczonych i obranych kasztanów
50 cukru białego
50 g cukru brązowego
350 ml mleka
ziarenka z ½ laski wanilii

PRZYGOTOWANIE:
  • Kasztany umyj, natnij na krzyż i piecz 25 min. w piekarniku ustawionym na temperaturę 190°C. Blaszkę wyłóż pergaminem.
  • Upieczone kasztany obierz z skorupek, następnie gotuj na minimalnym ogniu 30 min. w mleku razem z cukrem i ziarenkami wanilii. Kasztany zmiękną, płyn zgęstnieje, smaki i zapachy się uwolnią.
  • Wszystko zmiksuj na krem i nie musi być on wcale gładki. Pozostawienie drobnych kawałeczków kasztanów jest wielce wskazane. Wystudzony krem przechowuj w lodówce. Sięgaj po niego kiedY tylko masz ochotę:))
  • SMACZNEGO:))


8 komentarzy:

Lena pisze...

Szkoda,że nie zrobiłam takiego kremu kiedy miałam zapas kasztanów:)

Lenka pisze...

właśnie sobie przypomniałam że kupiłam w Polsce kasztany na próbę (nigdy nie jadłam) mam ich za mało aby zrobić krem ale upiec w końcu muszę! tylko nie wiedziałam, ze mogę znaleźć w nich dodatkowe robaczkowe białko xD

Drink Eat Live pisze...

Ja miałam za pierwszym razem takiego pecha:) Kasztany które mają małe otworki w skorupkach mogą być robaczywe;)

Angelika i Monika Candy Pandas pisze...

Zdecydowanie żaden kupny krem nawet Twojemu do pięt nie dorasta :D

Zulu k pisze...

Fajny pomysł - kasztany uwielbiam, mają wspaniały smak i aromat, dlatego taki krem musi być świetny.

Kraina Sosny pisze...

Cudo! Muszę zrobić :)

domowacukierniaewy.blox.pl pisze...

Rewelacja :) Bardzo kuszący!

Poproszę Dokładkę pisze...

w końcu mam pomysł na kasztany :-) krem wygląda świetnie, w smaku musi być cudowny :-)